niedziela, 19 lipca 2015

The Kyoto Costume Institute

Tytul posta to tytul  dwutomowego albumu  FASHION bedacy przegladem mody od XVIII do XX wieku.
Dwa opasle tomiska  zawieraja ogrom fotografii ubran, kostiumow i  akcesoriow , ktore udalo sie zgromadzic w Muzeum w Kyoto , a obejmuja historie ubioru  z dwustu lat.Ogladnelam  niemal wszystko.Zachwyca bogactwo tkanin, roznorodnosc krojow i fasonow, niesamowite  hafty , wspaniale laczenia tkanin, a wszystko to prace reczne.
Zalaczam  troche zdjec z tych albumow.Mysle ze jest  sie czym pozachwycac.
Oto sam album  w masywnej okladce, oraz  okladki tomow I i II .













Zdjecia troche zalane sloncem . ale przy tym upale ,jaki u nas dzis panuje (za oknem po zachodniej stronie czyli w sloncu termomentr wskazuje 56 stropni C) trudno znalezc miejsce w domu, w ktorym nie byloby promieni slonecznych.
Pozdrawiam  wszystkich tu zagladajacych  i zycze Wam. wspanialych uropow.

sobota, 11 lipca 2015

Letnie ciuszki XXL

Czasem trzeba swoje sprawy w kat odlozyc i pomoc temu, kto tej pomocy potrzebuje.
Mowie tu o potrzebie szycia ubran na miare dla osoby o rozmiarze XXL.
Podjelam sie tego zadania i go wykonalam,Wyszlo dobrze, powiem nieskromnie, ze bardzo dobrze.
Uszylam  tuniko-sukienki w ilosci 5 sztuk.Tkaniny w obrobce trudne bo to byl jersey, dzianina , lycra bawelna, strecz i mieszanki z powyzszymi.Dalam rade.
Teraz czas na zdjecia  moich prac.
Ta lekko lososiowo-rozowa sukieneczka ma malenki rekawek-motylek .Dekolt wykonczony  waska pliska.Karczek odciety nad biustem (lekko empiryczny  styl).

Bardzo delikatna i lejaca sie tkanina, niemal niemozliwa do ujarzmienia, wykonczona  dolem i przy rekawkach  dzianina w odmiennym kolorze.
Tu kombinacja popielu z biela (dzianina z domieszka streczu)

Bardzo wyrazny wzor esy-floresy(dzianina) wykonczona rozem.Mila w dotyku tkanina.

A ta sukienka to bawelna z jedwabiem..cudownie sie ukladajaca na sylwetce..szyla sie niamal sama , intuicyjnie.
Zadanie wykonalam ,Prostota tych sukienek nie swiadczy jednak o latwym szyciu . Rodzaj tkanin , o ktorych pisalam na wstepie posta  i rozmiar ubran mowia same za siebie.
Czas na kolejne wyzwania, czyli do nastepnego spotkania.)

czwartek, 2 lipca 2015

a gdy nastaje wieczor

nalezaloby   poczuc sie wyjatkowo.Kapiel to relaks a ladna bielizna to juz luksus.Luksus nie w tym znaczeniu, ze kosztuje duzo, ale w tym znaczeniu ze mozemy poczuc sie wyjatkow elegancko, nastrojowo, romantycznie. w ladnej bieliznie.Kazdy wiek ma swoje prawa , swoje marzenia, swoja mode.Ja zawsze lubilam koronki, hafciki, kwiatuszki, tiule, przyjemne dla ciala bawelny i wygodne kapciuszki, I tak juz pozostalo .Bedac na emeryturze  i dysponujac wolnoscia(   budzik juz  rano nie dzwoni) postanowilam uszyc sobie  taka bielizne, jakiej w sklepach nie ma ,a jaka zawsze chcialam miec.
Szlafrok badz peniuar...lekki , zwiewny, z haftami , przyjemny w dotyku :powstal szybko i pod wplywem chwili.Tutaj  ujelam  hafcik z bliska..

A tu  szlafrok w calosci.-

Po szlafroczku  uszylam koszulke.,tez w romantycznym stylu.

i majtaski
Przerobilam tez wielka IKEA-owska posciel na wymiary mojego lozka. Jest dwustronna.Piekna kolorystycznie i idealnie pasuje do mojej romantycznej bielizny.

Moja Bianka juz sie w niej rozgoscila i jest bardzo zagniewana jak ja  wypraszam z mojej poscieli.

Zycze Wam slonecznych wakacji.)

piątek, 19 czerwca 2015

Kilka slynnych nazwisk.

Pogoda nie dopisala ale i tak zrobilam kilka zdjec slynnym nazwiskom ze swiata mody, ktore na stale zagoscily na ulicach Pierwszej Dzielnicy Wiednia.Zawsze , gdy tam jestem,wydaje mi sie ze trwa jakas bajka.Udaje sie czasem dotknac czegos nieosiagalnego.Mowie o cenach ubran i akcesoriow damskich.Pasek , okulary sloneczne,  apaszke mozna  kupic chociaz i tak trzeba wydac ogromna kase .Natomiast ubrania i torebki to nie moja polka.Nie bede wymieniac tych cen w tysiacach euro bo o tym pisac nie wolno.Tam trzeba byc, wejsc, ogladnac, dotknac i trwac  w niemym   zachwycie.

Zdjec robic nie wolno..ochroniarze na zewnatrz sklepow i wewnatrz.
















Tak jak pisalam wyzej, jakosc zdjec  zla bo padal deszcz..
Pozdrawiam wszystkich tu zagladajacych.

wtorek, 16 czerwca 2015

Biala spodniczka.

Bardzo dziewczeca, z falbankami.Uszyta ze streczu z domieszka jedwabiu a laczenia falban   uszylam z bialego plotna wczesniej zdekatyzowanego.Mimo, ze ma falbanki ,nie pogrubia, bo uszyta jest w lekki trapez.
Zawsze mi sie ten typ falbaniastych spodnic podobal ,a ze nadchodzi lato i biel na fali ,wiec  sobie ja uszylam.

Bluzke mozna wlozyc do srodka , do spodnicy ,badz narzucic na spodnice, wtedy jest bardzo luzno i lekko.Do tego typu spodnic pasuja bluzeczki   top.Ja wybralam mniej korzystna wersje .Polaczylam ja z bluzka z rekawkami ale z dodatkiem koronki co tez dalo efekt lekkosci.

Od paska do bioder falbany nie sa marszczone tylko doszyte by nie poszerzac  bioder i talii.
Szylo sie bardzo zle poniewaz ten haftowany strecz wymagal kulkowej igly i nici Gittermann.Inne nie daly rady.Rwaly sie.
Sama technika szycia nie wymaga chyba wyjasnien ...wykroilam 5 paskow o szerokosci 10 cm i dlugosci 110cm,110 cm,115 cm, 120 cm i 125 cm.Z bialego plotna.

Z haftu wykroilam paski o szerokosci 15 cm i dlugosci  110, 110,155,160 i 165 cm.
 Kazdy pasek z osobna zszylam i naszylam falbanke o szerokosci 15 cm.Nastepnie falbanki tak przygotowane polaczylam ze soba.


Szylo sie  lekko i bez wiekszych problemow chociaz musze przyznac ze sporo czasu mi  zajelo zanim ja skonczylam.
Od lewej strony kazda falbane  wykonczylam overlockiem.
Doszylam ze streczu w talii  tunel i wciagnelam gumke o szerokosci 3 cm.Prakltycznie i bardzo wygodnie.
Kupilam wczoraj gazetki robotkowe.Wprawdzie nie ma w tej szyciowej wykrojow, ale kazdy wykroj mozna zamowic u mnie w Komolce .

I na koniec nalezy sie Wam wyjasnienie.Remont u mnie sie zakonczyl, wiec teraz bede sie dzielic z Wami moimi uszytkami.
Milego dnia.

piątek, 12 czerwca 2015

Cos drgnelo...

Byl dlugi remont.Szyc nie moglam ,bo nie bylo w domu miejsca nawet pod stolem.
Stesknilam sie za maszyna do szycia , za szelestem  szmatek, za  szczekiem  nozyc.Zapomnialam juz jak furkoce maszyna do szycia.Czy kazda szyjaca ma taki syndrom tesknoty i niespelnienia w temacie pasji , jaki  mnie dopadl.? A moze to juz skrzywienie hobbystyczne?Jak by to nie nazwal , jedno jest pewne..remont sie zakonczyl.!!!!!!!!!!!.Na honorowym miejscu na stole juz stoi moja JANOME.Przegladam krawieckie magazyny mody i wykroje.Szukam perelek.Takich ubran jedynych , niepowtarzalnych.Tkanin tez juz zdarzylam kolejnych nakupowac.Wstep do Komolki , czyli mojego sklepu w Wiedniu z tkaninami z najnowszych kolekcji projektantow mody powinien byc zakazany.
Ale po kolei.Powstaje suknia dzienna z haftem maszynowym (perelki i cekiny z tasmy kupowanej w metrach).Suknia bedzie sluzyla tylko po domu ,bo to egzemplarz probny.Gdy zapuka doreczyciel poczty do drzwi ,przynoszac mi kolejna paczke z ksiazkami, bede ubrana wlasnie w te suknie.Oto zajawka.


Nastepna suknia z dzianiny wloskiej , prosta  , najprostrza z mozliwych do uszycia czeka na podszewke.Bez ramiaczek .Szyje ja recznie,  bo nie mozna  jej uszyc na zadnej z moich maszyn ( zbyt rzadki splot).Ale nie ma duzo szycia ,bo jest tylko jeden szew na plecach.Dam rade.

Kupilam kiedys czarny tiul  haftowany w rozyczki.Na zdjeciu pod  tiul  podlozylam  jedwabna kremowa podszewke.I taka juz zostanie.

Ta tkanina to typowy VINTAGE

A to juz ostatnie zdjecia.Moje najnowsze gazetki szyciowe i robotkowe.

....

Ide szyc.Udanego weekendu Wam zycze.)